Sukienki na komunię – jaka sukienka na komunię będzie odpowiednia?

 

Komunia to ważne wydarzenie w życiu dziecka i chyba jeszcze ważniejsze w życiu jego rodziców. Nieważne, czy jesteś mamą komunikanta, czy mamą chrzestną, babcią lub „szeregowym” gościem – to okazja, gdy wskazana jest szczególna elegancja i ostrożny wybór stylizacji. Szukając sukienki na komunię trzeba pamiętać, że uroczystość odbywa się w kościele oraz że ma charakter religijny i wszelkie ekstrawagancje są zdecydowanie niewskazane.

Zapomnijmy więc tego dnia o neonowych i rzucających się w oczy kolorach – sukienki na komunię powinny być stonowane oraz jednolite, np. beżowe. Wzory – dlaczego nie, np. kwiatowe, ale również nie powinny rzucać się w oczy:

 

 

Również długość sukienki na komunię musi być „bezpieczna” – zbyt długa może utrudniać ruchy i nadaje się bardziej na wytworny bal lub na plażę, niż do kościoła. Również długość mini nie jest w tym przypadku zalecana i niestosowna. Dobrym wyborem okazują się więc proste, trapezowe sukienki na komunię o długości midi:

 

 

Komunie odbywają się w maju, czyli w miesiącu gdy zwykle pogoda dopisuje. Wysoka temperatura i słońce mogą kusić nas do tego, by zaszaleć i w tym dniu wybrać sukienkę na ramiączkach. Sukienki na komunię nie muszą mieć co prawda rękawów aż do nadgarstków, ale sukienki gorsetowe lub na ramiączkach to naprawdę nie jest dobry pomysł. Niech będzie to sukienka chociażby z krótkimi rękawkami lub bez rękawków (bez dużych wycięć pod pachami itp.):

 

 

Niezależnie od wybranej przez nas sukienki na komunię dobrym pomysłem będzie dobór odpowiedniego, eleganckiego żakietu. Nawet w najcieplejszy dzień, w kościele może nam być zwyczajnie zimno + w przypadku sukienki bez rękawków warto mieć przy sobie coś, co pozwoli nam na miejscu zakryć ramiona.

 

 

Idealnym uzupełnienie naszej sukienki na komunię będą eleganckie, klasyczne czółenka. Z wiadomych przyczyn unikajcie bardzo wysokich platform, cekinów i dżetów oraz innych krzykliwych dodatków.  Wybierając buty nie zapominajcie, że zaraz bo długiej uroczystości czeka was też wielogodzinna impreza przyjęcinowa. Dlatego elegancja owszem, ale wybierając buty kierujcie się też wygodą ich noszenia:

 

 

Życzę Wam znalezienia idealnej sukienki na komunię 🙂

 

Piękne sukienka letnia – trendy na lato 2017

 

Sukienka letnia – bo lato to cudowny czas! Dozwolone są wszystkie fasony i kolory, można zaszaleć i dać ponieść się fantazji! Ja już zrobiłam zakupy na lato 2017, a Wy? 🙂

Dla mnie absolutnym hitem jest sukienka letnia folkowa. Możecie powiedzieć, że folk to już przeżytek – bo do Cepelii nikt już nie zagląda ;), bo spódniczki w stylu Cleo wyszły już z mody. Nic bardziej mylnego! Folk wraca w sukienkach, w swetrach a nawet… Ba! Sama zainwestowałam ostatnio w komplet gustownej ceramiki do parzenia herbaty w stylu folkowym. Prezentuje się wyśmienicie, tak jak te sukienki:

 

 

Są też tak zwane klasyki, czyli rzeczy które zawsze były, są i będą modne. Dla mnie takim czymś jest sukienka letnia w stylu boho. Niezależnie od tego, co jest modne w danym momencie modne – zawsze, gdy widzę na ulicy dziewczyny ubrane w sukienki w stylu boho, to oglądam się za nimi z zachwytem!

 

 

Dzięki naszej dyplomacji za granicą 😉 oraz występami blogerki modowej Margaret, hitem w ostatnim czasie jest… kolor żółty! No i świetnie, przecież to kolor słońca więc nieodzownie kojarzy nam się z latem. Dodatkowo, żółta sukienka letnia doskonale podkreśla letnią opaleniznę! Takie sukienki są świetne zarówno dla blondynek, jak i brunetek. Sam kolor jest na tyle ciekawy, że nie wymaga żadnych wymyślnych dodatków ani biżuterii.

 

 

Lato w mieście to jedno, ale stylowo można wyglądać również na plaży 😉 Do każdego stroju kąpielowego konieczna jest sukienka letnia plażowa . Sukienki plażowe zwykle są szyfonowe lub koronkowe i luźne – mają fantastyczne, intensywne kolory i wzory. Można je nosić zarówno w drodze do plaży, jak i zakładać na siebie kiedy np. schodzimy z plaży do restauracji na obiad. Mogą być wiązane w pasie lub być rozkloszowane, w stylu oversize. Ważne, żeby taka sukienka letnia była wykonana z przewiewnego materiału, aby strój kąpielowy ubrany pod nią szybko wysychał.

 

 

Sukienka letnia nie wymaga ogólnie dodatków, no może jakiś delikatny typu naszyjnik czy bransoletka w stylu boho. Szalenie modne są też ostatnio chokery:

 

 

Cudowna sukienka letnia to must have w szafie każdej z nas 🙂

 

Sukienka na Walentynki – jaką sukienkę ubrać, by były udane?

 

Wszędzie o tym trąbią – Walentynki coraz bliżej 🙂 Jednym sen z powiek spędza fakt, czym obdarować ukochaną osobę, a drugim – co ubrać w tym szczególnym dniu? Jaka jest odpowiednia stylizacja – czyli sukienka na Walentynki!

  1. Sukienka na Walentynki z motywem serca. Jak to możliwe? Moje Drogie, to nie przypadek – oprócz serca jako motywu czy wzoru na sukience, który jest dosyć oczywisty – jest też dekolt w kształcie serca. Polecany zawsze, chociaż w tej sytuacji szczególnie! Jest szalenie kobiecy i ładnie podkreśla biust. Optycznie go też powiększa, co oczywiście jest pożądane u Pań z niewielkim biustem. Lub tym, które chcą by był na pierwszy planie;)

 

2. Sukienka na Walentynki w kolorze miłości. Czerwony kolor jest idealny zarówno dla blondynek, jak i brunetek. I szczególnie 14-go lutego! Tego dnia jak najbardziej wskazane są długości mini, wszelkie koronki i dekolty głębsze niż zwykle. Oczywiście, bez przesady – nie chcemy przecież, by nas towarzysz skupiał się tylko na dekolcie zamiast na tym, co mówimy 😉 Odrobina pikanterii jednak nie zaszkodzi i sukienka na Walentynki może być bardziej odważna niż takie, które nosimy na co dzień!

 

 

3. Mała czarna – zawsze pożądane rozwiązanie, również jako sukienka na Walentynki. Skromna, zawsze elegancka i pasuje do każdej figury i typu urody. Świetna szczególne na początku znajomości, lub gdy nie wiemy co nasz walentynkowy partner dla nas zaplanował – sprawdzi się zarówno na imprezie, jak i na romantycznej kolacji we dwoje!

 

 

Sukienka na Walentynki zyskać może przez świetne dodatki, takie jak na przykład stylowa kopertówka – również w odcieniach czerwieni! Ważne, by zmieściły się do niej tylko najpotrzebniejsze drobiazgi na wypadek, gdyby po walentynkowej kolacji trafił się romantyczny spacer!

 

Świetnym dodatkiem, aby Wasza sukienka na Walentynki była jeszcze lepiej dopasowana do sytuacji, będzie też „tematyczna”, walentynkowa biżuteria. Kolczyki, wisiorek czy bransoletka z serduszkiem da mu znać, że ten walentynkowy nastrój Ci się udziela!

 

Dajcie znać, jak się sprawdziła Wasza sukienka na Walentynki 😉 I nie zapominajcie o najważniejszym – ubierzcie się tak, by czuć się dobrze i wygodnie. To zawsze podnosi poczucie pewności siebie, które na randce jest bardzo ważne!

 

Elegancka sukienka do pracy – co wolno, a czego lepiej się wystrzegać?

 

Elegancka sukienka to obowiązkowy punkt w garderobie każdej kobiety. I to nie tylko mała czarna, ale strój na każdą, elegancką okazję: chrzciny, komunię, urodziny czy ważny dzień w pracy (lub rozmowę kwalifikacyjną). Elegancka sukienka to taka, która spełnia szereg wymogów i nie rzuca się w oczy, a podkreśla naszą urodę i kobiecość. Ważna jest schludność stroju.

 

  1. Odpowiedni kolorelegancka sukienka nie powinna zanadto wyróżniać się kolorem. Odradzane są neonowe, lub zbyt „szalone” pastelowe kolory. Wskazane są zaś czerń, beż (camel), szarość , brąz, granat, bordo, pudrowy róż (łososiowy). Jeśli zaś kolor jest trochę bardziej awangardowy, sam krój powinien być bardzo prosty. Elegancja = klasa.

 

2. Odpowiednia długośćelegancka sukienka do pracy nie może być ani za długa, ani za krótka. I chociaż przyczyna, dla której nie może być zbyt krótka – jest raczej oczywista, tak kwestia sukni zbyt długiej… również:) Sukienka maxi jest dopuszczalna po pracy, na plaży, w Sylwestra, w dniu ślubu 🙂 – jednak sukienka biznesowa nie powinna mieć tej długości. Ciężko jest bowiem wyobrazić sobie sukienkę do ziemi pod marynarką lub ubraną do wysokich obcasów – mało elegancko i łatwo o wypadek. Idealna długość to midi czyli długość w okolicach kolana.

 

3. Odpowiedni dekolt – z przyczyn podobnych jak długość, elegancka sukienka  nie powinna mieć zbyt dużego dekoltu. Ot, podczas spotkania biznesowego nasz rozmówca skupiać ma się na tym co mówimy, a nie na naszym dekolcie. Elegancka sukienka do pracy nie może być nawet w 1% wyzywająca! Modne, a zarazem nowocześnie eleganckie są sukienki z kołnierzykiem:

 

 

4. Odpowiedni krój – odradzamy sukienki rozkloszowane (raczej na szczególne okazje) Idealna, elegancka sukienka do pracy to taka, która ma krój trapezowy lub ołówkowy – w prostocie siła! Dopuszczalna jest też delikatna baskinka. Tyczy się to również spódniczek.

 

 

5. Odpowiedni materiał – szyfony i aksamity zostawmy na szczególne okazje:) Również i cekiny i koronki, które mogą eksponować zbyt dużo radzimy dozować bardzo ostrożnie! Elegancka sukienka to również taka, w której będziemy się czuć dobrze i swobodnie, świetnie więc sprawdzają się bawełna i różne dzianiny.

 

 

6. Odpowiednie dodatki – sama elegancka sukienka to oczywiście za mało! Jej obowiązkowym dopełnieniem są:

  • kryjące rajstopy (niezależnie od długości sukienki i pory roku!)
  • delikatna biżuteria
  • torebka – najlepiej w formacie mniejszym niż a4 – np. kopertówka
  • czółenka – w stonowanym kolorze i z dobrego materiału, np. skórzane

 

 

Elegancka sukienka należy się każdej z nas, niezależnie od wykonywanej pracy i zajmowanego stanowiska:) Pomimo wielu jej walorów biznesowych, przyda się też na inne okazje!

Sukienka sylwestrowa 2016 – bo co to za Sylwester bez sukienki?

 

Sukienka sylwestrowa to bardzo wdzięczny temat. Dlaczego? Każdy rodzaj sukienek rządzi się swoimi prawami – a to dopuszczalna maksymalna długość, a to wąski, określony zakres kolorów. A to nie wypada takiego koloru, a to za duży dekolt i setki innych problemów. Etykieta jest jednak baaardzo wyrozumiała, jeśli poszukiwana jest właśnie sukienka sylwestrowa – w jej przypadku wszystkie chwyty dozwolone 🙂

Sukienka tiulowa – tiul, chociaż kojarzy się z sukienką primabaleriny lub małą księżniczką, to jest bardzo kobieca. Rozkloszowane , tiulowe sukienki – nawet jeśli są najprostsze, dodają niesamowitego uroku! Są fantastyczne na mniej lub bardziej wystawne bale sylwestrowe:

 

Sukienka brokatowa – brokat na sukience, brokat na włosach, brokat na butach i n torebce! Wiocha? Nie w Sylwestra 🙂 Im więcej brokatu, tym bardziej glamour! W każdy inny dzień w takiej stylizacji można łatwo załapać się na jakiś prześmiewczy fanpage na FB, ale w Sylwestra to zestawienie akceptowalne, a nawet pożądane:

 

Do kompletu idealna będzie oczywiście brokatowa torebka:

 

…. i koniecznie brokatowe czółenka, no bo przecież bez nich Twoja brokatowa sukienka sylwestrowa może być niewystarczająco błyszcząca 😉

 

Sukienka koronkowa: sukienka sylwestrowa może być przecież taka jak sukienka wieczorowa, czy koktajlowa, tym bardziej jeśli wybieramy się na bardziej dystyngowany bal, a nie tylko zwykłą domówkę czy sylwestra pod chmurką. W tym jednak wypadku można bardziej zaszaleć z kolorem, nie trzeba się też trzymać sztywnych ram długości – nic się nie stanie, jeśli Twoja sukienka sylwestrowa będzie trochę krótsza, niż nad kolano;)

 

Sukienka … wielofunkcyjna -wiadomo, że naprawdę ładna sukienka sylwestrowa to niemały wydatek. Tak jak sukienka na wesele! Dlatego, jeśli chcesz cudownie wyglądać na sylwestrowym balu to dobrze zaplanuj zakupy – poza Holywood i czerwonym dywanem, pojawienie się 2 razy w tej samej kreacji to nie grzech:) Jeśli więc dobrze to rozplanujesz, to sukienka sylwestrowa może przysłużyć Ci się jako sukienka na wesele lub inną, szczególną okazję. Przecież zawsze możesz ją później wzbogacić o inną biżuterię, buty czy inne dodatki i nikt nawet nie zauważy!

 

Wybór jest ogromny, więc idealna sukienka sylwestrowa znajdzie się dla każdej z nas. I nieważne jaka piękna będzie, najważniejsza jest dobra zabawa!

 

Modne sukienki w stylu lat 60-tych

Modne sukienki z lat 60-tych wracają do łask właśnie teraz. Dlaczego? Bo są ponadczasowe, piękne i kobiece. Czym charakteryzuje się styl tamtych czasów?

  1. SUKIENKI TRAPEZOWE

 

 

Propagatorką takich sukienek była słynna modelka Twiggy. Mało Pań ma jednak taką figurę jak ona;) Na szczęście modne sukienki trapezowe są idealne praktycznie dla każdej figury. Moda w tamtych czasach jasno określała najlepsze fasony: rozkloszowane, trapezowe i ołówkowe. Te w stylu Twiggy to właśnie krótkie i proste – pozornie „chłopięce”, bo ukrywające talię, ale eksponujące ładne nogi.

 

2. SUKIENKI Z KOŁNIERZYKIEM

 

 

Przeżywające „drugą młodość” modne sukienki typu „pensjonarka”, czyli krótkie, rozkloszowane, często rozkloszowane z wszytym kołnierzykiem w kontrastującym kolorze. Jaki jest efekt? Bardzo kobiecy, chociaż nieco „ugrzeczniony”, ale dzięki temu elegancki i idealny na każdą okazję! Osobiście jestem ich fanką:)

 

3. SUKIENKI MINI

 

 

Mini to była podstawa! Twiggy nosiła tylko takie sukienki, ale jak wiadomo są one raczej zarezerwowane dla Pań mogących pochwalić się idealnymi nogami;) Te modne sukienki mini z lat 60-tych nie zawsze miały krótkie rękawki – nawet najkrótsze sukienki, eksponujące nogi wyglądają świetnie z długim rękawem. Ot, co za dużo ciała na wierzchu to niezdrowo;) Poza tym po co odwracać uwagę od pięknych nóg?

 

4. SUKIENKI W GEOMETRYCZNE WZORY

 

 

Zarezerwowane raczej dla szczupłych Pań, modne sukienki w geometryczne wzory królowały w latach 60-tych! Polecam więc przeszukać szafy babć w poszukiwaniu prawdziwych perełek! Kiedyś jakość była lepsza, a i dostęp do modnych ciuszków mniejszy, więc każda taka sukienka była traktowana jak prawdziwy skarb i wiele z nich tak jest traktowanych do dziś;)

 

4. SUKIENKI ROZKLOSZOWANE

 

 

Sukienki rozkloszowane, tak jak sukienki trapezowe, świetnie ukrywają mankamenty figury i wyglądają ultra-kobieco!

Patrząc na te wszystkie piękne, modne sukienki jestem więcej niż pewna, że każda z Pań – niezależnie od figury i typu urody – znajdzie coś dla siebie w stylu lat 60-tych! Nie zapominajmy jednak aby te modne sukienki „dopełniać”odpowiednim makijażem – charakterystyczną w tamtych czasach grubą, czarną kreską na powiece. Pomoże nam w tym dobry eyeliner:

 

 

Tym Paniom, które wolą bardziej casualowy styl, polecam mój artykuł o sukienkach w stylu boho, który również zaczynał być modny w tamtych czasach.

 

Sukienki dla puszystych – rozmiar XL jest piękny!

Noszę rozmiar 42/44 – modelki plus size noszą rozmiar 38. Czy w takim razie byłabym modelką plus plus size?:) Moi znajomi potwierdzają, że tego rozmiaru nie widać – jak to możliwe? Bo sztuką jest ubrać się tak, aby podkreślić walory i umiejętnie ukryć mankamenty figury! Sukienek muszę raczej szukać w kategorii „sukienki dla puszystych” i wiecie co? Jest tam w czym wybierać:)

Warto jednak pamiętać o kilku zasadach:

  1. Zapomnijcie o sukienkach bandażowych! Chociaż są piękne, zarezerwowane są raczej dla Pań o niewielkich wymiarach bo mocno podkreślają każdy, nawet najmniejszy mankament figury! Osobiście odradzam również sukienki w kształcie bombki i tulipana, które sporo dodają w biodrach. Sprawdzone osobiście! Sukienki dla puszystych to przede wszystkim sukienki trapezowe czy ołówkowe – niekoniecznie oversize, ale też niezbyt przylegające – tak, abyśmy czuły się wygodnie i nieskrępowanie:

 

 

2. Polecam długości midi i maxi – mini raczej nie jest wskazane, no chyba że macie naprawdę rewelacyjne nogi, których nie można ukrywać;) Szczególnie polecam te z krótkim rękawem lub rękawem 3/4 – nie wiem jak wy, ale ja nie lubię eksponować ramion!

 

 

3. Sukienki jednokolorowe są nudne? Wcale nie! Moim zdaniem sukienki dla puszystych najlepiej wyglądają, gdy są jednokolorowe lub mają jakiś drobny wzór (np. delikatną koronkę) Raczej odradzam duże, geometryczne wzory lub poprzeczne pasy, które nas optycznie „powiększają”.

 

 

4. Nie bójcie się dodatków! Ja osobiście polecam paski🙂 Sukienki dla puszystych często są luźne w pasie – ale to przecież nie znaczy, że Panie w rozmiarze 40+ nie posiadają talii! Sama mam w szafie kilka różnych pasków, grubych i cienkich, które zakładam – oczywiście dosyć luźno – na wysokości wcięcia w talii, podkreślając ją i dodając kobiecości swojej figurze.  Zaznaczam też – pasek nie musi być dopasowany idealnie kolorystycznie do sukienki – ostatnio ubrałam cienki, pomarańczowy pasek do fioletowej sukienki odcinanej pod biustem i efekt był rewelacyjny!

 

 

I przede wszystkim – sukienki są dla wszystkich Pań!  Na każdą okazję – i na wesele, i do pracy w biurze. A sukienki dla puszystych potrafią być naprawdę piękne:)

 

Sukienki jesienne – bo nie straszna nam jesienna pogoda!

Sukienki to dla niektórych domena lata, ale nic bardziej mylnego! Sukienki jesienne potrafią być równie piękne i kobiece, a różną się tylko i wyłącznie kolorami i materiałami. A że widać już za oknami jesień, warto zapoznać się z trendami i lekko odświeżyć swoją jesienną garderobę!

 

 

Jesienią raczej rezygnujemy z szyfonów, lub neonowych kolorów ale nie należy tego traktować jako ograniczenia – w tym czasie po prostu zamieniamy je na typowo jesienne kolory, takie jak: brązowy, musztardowy, pomarańczowy, ciemny fiolet czy butelkową zieleń. No i oczywiście mój najbardziej ulubiony kolor, idealny na każdą porę roku – granatowy🙂 Szyfony zostają natomiast często zamienione na lekkie, wygodne, miłe – ale równocześnie bardzo ciepłe dzianiny:

 

 

Sukienki jesienne to też charakterystyczne wzory. Zdarzają się kwiatowe, chociaż często dużo mniej kolorowe i mniej odważne niż te spotykane latem. Sporo z nich jest jednokolorowych (co Panie chętnie uzupełniają kolorowymi, wzorzystymi rajstopami – popieram!), ale są też pewne klasyczne i zawsze modne jesienią wzory – na przykład pepitka:

 

 

W kanon strojów jesiennych świetnie wpisują się sukienki retro, czyli np. trapezowe mini. Sukienki jesienne – od sukienek retro letnich – nie różnią się zbytnio krojem, co najwyżej wcześniej wspomnianym kolorem i materiałem:

 

 

Jesienią, może też ze względu na kolorystykę, modne są odzwierzęce printy, ale sama nie jestem ich fanką:) Sukienki jesienne w takie wzory kojarzą mi się raczej z Paniami po 50-tce, z zaznaczeniem że co za dużo to niezdrowo – torebka czy buty ze zwierzęcym wzorem typu „zebra” czy „panterka” w zupełności wystarczą;)

 

 

W materiałach z różnych pokazów i Fashion Weeku spróbowałam wyciągnąć kwintesencję tego, co będzie trendy tej jesieni. Dzięki Bogu w tym zestawieniu znalazły się też sukienki jesienne🙂 we wcześniej wspomnianym stylu retro – trapezowe. Ale oprócz tego często powtarzają się kurtki typu „bomber” – w mojej ocenie bardziej młodzieżowe, niż kobiece. Co jeszcze się powtarza? Swetry i kardigany w pudrowych kolorach, kratki i wszelkie odcienie beżu (tyczy się również sukienek!) A co dla zmarźluchów? Sukienki jesienne z golfem!

 

 

Jesień w takich sukienkach nam nie straszna!

 

Sukienki BOHO czyli kwintesencja kobiecości!

Sukienki boho zawsze mi się podobały, ale postanowiłam „przyjrzeć im się bliżej” po pewnym ciekawym wydarzeniu… W lipcu miałam okazję uczestniczyć w Konferencji SeeBlogers w Gdyni (tak na marginesie – bardzo fajne wydarzenie, polecam:) Po konferencji wszyscy blogerzy i blogerki byli zaproszeni na wieczorną imprezę – uczestnicy byli proszeni o pojawienie się w stylizacjach w stylu boho.

 

 

Osobiście ucieszyłam się z takiej perspektywy – sukienki boho to bowiem moim zdaniem kwintesencja kobiecości:) Trudniej było odpowiedzieć moim obecnym tam ze mną kolegom na dwa pytania: pierwszym było „A co to właściwie jest to boho?” I drugie – dużo trudniejsze – „A jak to wygląda u facetów?” W końcu impreza była i dla Pań i dla Panów, a „boho dress code” obowiązywał obie grupy. Sama nazwa „boho” to skrót od słowa „bohema” oznaczającego środowisko cyganerii arystycznej. Sukienki boho mają szereg cech charakterystycznych:

  • zwykle mają długość maxi
  • łączą kilka cech, ale przede wszystkim kobiecość i wygodę
  • są inspirowane motywami hipisowskimi, cygańskimi i folkowymi
  • są naturalne i romantyczne
  • łączą wiele kolorów (zwykle kolorów ziemi) i lekkich, zwiewnych tkanin
  • motywy kwiatowe i etniczne wzory
  • duża ilość dodatków (drewniane, zamszowe, jeansowe, futrzane) – np. duże torebki czy szerokie paski, frędzle
  • łączą często zupełnie różne, niepasujące do siebie style

Niewymagane są zakupy i duże wydatki, jeśli chcemy ubrać się w stylu boho – wystarczy wizyta w second-handzie lub zajrzenie do starej szafy naszej mamy lub babci ponieważ sukienki boho były modne w latach 70-tych – pamiętajmy, że moda lub wracać!

 

 

Sukienki boho to podstawa tego stylu, ale przecież liczą się też dodatki. Boho mogą być też spódnice, a najpopularniejsze dodatki to katany (krótkie, jeansowe kurtki), tuniki, kamizelki, długie wisiorki i opaski do włosów. Dodatkowo kolczyki, bransoletki i naszyjniki w dużej ilości, szczególnie te zrobione z koralików, piórek, rzemyków i skóry. Sukienki boho to często długie, szerokie tuniki lub koszule noszone w roli sukienki.

 

 

 

Zarówno w ciuszkach, jak i  w dodatkach i fryzurze charakterystyczny jest lekki „nieład”. Stylo boho to jednak nie tylko moda damska, ale też moda męska (luz, zamierzona niedbałość, wytarte jeansy czy skórzana lub jeansowa kurtka, luźne koszule) i styl w wyposażeniu wnętrz.

 

Spódniczka czy sukienka? Oto jest pytanie!

 

Sukienki, ciągle te sukienki;) Ale dobra spódniczka również jest w cenie! Kiedyś kojarzyły się nam ze szkolnymi akademiami – nudna granatowa spódniczka + jeszcze bardziej nudna biała koszula. Ale teraz spódniczki – tak jak zresztą sukienki – wracają do łask. Nawet te granatowe;)

 

 

Gdyby tak móc przenieść się w czasie, to dla mnie idealne byłyby lata 50-te. Te pastelowe kolory, różowe koszule w kratkę bez ramiączek i rozkloszowane spódnice – wprost fantastyczne! W mojej szafie właśnie pojawiła się taka spódniczka – zaczynająca się pod samym biustem, rozkloszowana do kolan. Granatowa w niebieskie kwiaty, z lekkiego i przewiewnego materiału.

W domu próbuję dobrać do niej odpowiednią „górę” i dochodzę do zaskakujących wniosków i obliczeń:) Spódniczka + top mogą wyglądać jak sukienka, w dodatku zupełnie niepowtarzalna. Co więcej wystarczą 2 spódniczki i 2 bluzki / topy aby mieć aż 4 różne kombinacje na 4 różne okazje. Genialne:)

 

 

Jestem tylko zwolenniczką jednej zasady – niełączenia różnych wzorów, to znaczy – oba elementy mogą być jednokolorowe, bądź przynajmniej jeden z nich powinien. Nie wyobrażam sobie, aby spódniczka była w kropki a bluzka w paski lub coś w tym stylu. Jeśli decyduje się na szalony „dół” – spódniczka w kwiaty, pasku lub inne fantazyjne wzory, to „góra” powinna być jednolita – i odwrotnie! Również fajnie to wygląda, jeśli oba elementy są w tym samym kolorze, ale:

  • w innym odcieniu, np. granat + błękit, ciemny róż + jasny, pudrowy róż itp.
  • z innego materiału, np. beżowa spódniczka z poliestru + beżowa, satynowa (gładka, błyszcząca) bluzka

 

 

Nie musimy więc zawsze decydować się na sukienkę – bez obaw można ją zamienić na spódniczkę, oczywiście w odpowiednim towarzystwie! Do spódniczki, w zależności od fasonu, zawsze można dopasować bluzkę, koszulę czy top – świetnym rozwiązaniem jest też proste body!