Sukienka na wesele – co wypada, a co niekoniecznie?

Sukienka na wesele to to temat łatwy i trudny jednocześnie. Tę okazję traktujemy trochę jak Sylwestra – można się wystroić, można poszaleć z kolorami, można ubrać coś w czym normalnie po ulicach się nie chodzi – ogólnie szeroko rozumiane „pole do popisu”. Mimo to sukienka na wesele, jeśli chcesz w tym wszystkim pozostać elegancka.

KOLOR

Sukienka na wesele może mieć dowolny kolor, poza bielą. Tak – są różne zdania na ten temat, ale jestem zwolennikiem teorii, że kolor biały zarezerwowany jest dla Panny młodej. Pomimo dużej gamy kolorów do wyboru, osobiście uważam że kolory neonowe raczej nie przystoją, chyba że to tylko ślub cywilny. Jeśli przy okazji wesela czeka nas wizyta w kościele, pamiętajmy o tym by nasz strój nie godził w uczucia religijne – mowa tu zarówno o kolorze, jak i na przykład o zbyt głębokich dekoltach.

DŁUGOŚĆ

Właśnie z tej samej przyczyny warto też zastanowić się nad odpowiednią długością. Sukienka na wesele niekoniecznie powinna mieć długość mini ze względu na to, że czeka nas wizyta w kościele + nie chcecie chyba, aby podczas tańca każdy mógł podziwiać waszą bieliznę? (nieważne jaka jest ładna i ile kosztowała;) Dla wygody warto tez 2 razy zastanowić się nad długością maxi, chyba że chcemy aby nasza sukienka była ciągle nadeptywana lub została porwana. W moim odczuciu idealna  sukienka na wesele to taka o długości midi:

MATERIAŁ

Drogie Panie – wygląd wyglądem – ale nie zapominajmy o tym że idziemy na wesele, a nie na ściankę;) Idealna  sukienka na wesele to nie tylko taka, w której świetnie będziemy wyglądać, ale też świetnie będziemy się czuć. Na weselu nie tylko sporo się je i pije, ale też tańczy i… poci. Nie róbmy więc krzywdy naszej skórze i pozwólmy jej oddychać. Prawdziwa dama nawet w najpiękniejszej sukni nie wygląda dobrze, kiedy zlana jest potem:)

Jaka jest wasza ulubiona sukienka na wesele? macie jakiś swój ulubiony, rodzaj, typ, konkretny egzemplarz? Ja mam taką swoją ulubioną – pastelowy, cytrynowy kolor, trapezowa z szyfonu – sprawdza się zawsze na 5+

 

Sukienki plażowe – bo na plaży też można wyglądać elegancko!

Majówka, majówka i po majówce – robi się cieplutko, więc nie tylko ja myślę już o plaży. Na plaży nie trzeba może super elegancji, ale sukienki plażowe potrafią być zarówno ładne, jak i wygodne. Czym więc warto kierować się, oglądając sukienki plażowe i szukając idealnej dla siebie?

 

  • Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem są sukienki plażowe o długości mini midi – nawet, gdy jesteśmy ubrane, nasze nogi mogą łapać promienie słoneczne i nabierać pięknego koloru
  • Warto zwrócić uwagę na materiał – polecam 100% bawełny. Sztuczne materiały sprzyjają poceniu się i podrażniają skórę. Wystarczy, że podrażnić je może samo słońce – kontakt z materiałem powinien być dla niej ukojeniem.
  • Wycięcia, otwory, przezroczystości – dodają seksapilu, ale sukienki na plażę często mają za zadanie schronić nas przed słońcem, więc może warto wybierać takie, które uchronią nas przed niezdrowymi promieniami UV?
  • Lato, plaża – piękna opalenizna. Wybierajmy kolory, które ją podkreślą – biel, neony, pastele.
  • podrażnienie skóry – o tym wspominałam wcześniej. Wybierajmy więc sukienki plażowe nie tylko z przyjemnego materiału, ale również o luźnych fasonach – dajmy skórze odpocząć i zapewnijmy jej dobrą wentylację.

 

Dlaczego sukienki plażowe są lepszym rozwiązaniem od innych? Tak jak wspominałam wcześniej, zapewniają skórze wygodę i dobrą wentylację a także są świetną ochroną przez promieniami UV.

Sukienki plażowe są jednak przede wszystkim wygodne! Każdy, kto chodzi na plażę wie, że często się ubieramy i rozbieramy – a to idę po coś do jedzenia, a to zaszło słońce, a to spaliłam sobie plecy i muszę je ukryć przed słońcem. Jednoczęściowy strój jest więc świetnym rozwiązaniem, bo szybko można go zdjąć lub założyć. Poza tym często prosto z plaży często idziemy coś zjeść, na spacer czy nawet na imprezę – mając na sobie sukienkę plażową nie musimy iść najpierw do domu się przebrać!

Pomijam już fakt, że sukienki (w tym też sukienki plażowe) są po prostu piękne i kobiece, dlatego propaguję ich noszenie w każdych okolicznościach:)

 

Biała sukienka – czy to kolor zarezerwowany tylko dla panny młodej?

Biała sukienka” – sama ta fraza automatycznie kojarzy się z panną młodą. Wielka szkoda, bo ja kocham białe sukienki i naprawdę chciałabym widzieć ich więcej na ulicach, szczególnie latem. Oczywiście; na weselu czy w kościele – ten kolor jest zarezerwowany dla panny młodej i jest to absolutnie zrozumiałe. Ale w każdej innej okoliczności uważam, że mamy zielone światło do jej noszenia:)

 

Pierwsza biała sukienka zawisła w mojej szafie około 3 lata temu. Chwila, szaleństwo zakupów, impuls. Kosztowała ponad 100 zł i jak wróciłam z nią do domu, to spojrzałam na nią i pomyślałam – „Piękna, ale do cholery gdzie i kiedy ja ją założę?”:) I faktycznie, trochę przeleżała w szafie zanim nadszedł na nią czas – a właściwie nie tyle jej czas, tylko ja zebrałam się w sobie bo wydawało mi się że ten kolor jest … zbyt odważny! Nie neon, nie cętki – to biel wydawała mi się odważna, a nawet niestosowna. Moja biała sukienka była w sumie bardzo prosta – krótki rękawek, długość midi, odcinana w pasie i lekko rozkloszowana. Materiał – bawełna, faktura materiału bardzo fajna, bo jakby wytłaczany, kwiatowy wzór.

 

Moja biała sukienka zrobiła absolutną furorę! Doszłam do wniosku, że zupełnie niepotrzebnie ukrywałam ją w szafie. W przypadku blondynek sprawia, że całość jest wręcz „anielska”, a brunetek (tak jak ja) – fantastycznie kontrastuje z włosami. Nie zgodzę się też z tym, że biała sukienka – w przeciwieństwie do sukienki czarnej – pogrubiała. Dobrze dobrany fason i rozmiar i nawet biała sukienka świetnie wyszczupli! Opalenizna oczywiście jest mile widziana, a biała sukienka świetnie ją podkreśla – jak nie ma jeszcze opalenizny, to też nie trzeba z niej przecież rezygnować.

Białe sukienki koktajlowe to już teraz wcale nie taka rzadkość:

 

Biała sukienka to więc dla mnie nie tylko „must have” na plażę, ale też naprawdę świetne rozwiązanie na szczególne okazje. Ostatnio, tak jak pisałam niedawno, do mojej szafy dołączyła kolejna biała sukienka – tym razem na ramiączkach. Lato – przybywaj! 🙂

 

Eleganckie sukienki – na chrzest, komunię i inne specjalne okazje

Są takie rzeczy – takie „must have” – jak na przykład „mała czarna” w szafie każdej kobiety. Ale w szafie każdej współczesnej kobiety znaleźć się też powinny inne eleganckie sukienki na specjalne okazje. W drugiej połowie XIX wieku kobiety ostentacyjnie zrzuciły sukienki na rzecz pantalonów czym wywołały prawdziwą rewolucję obyczajową, naraziły się na kpiny przechodniów na ulicach lub nawet groźbę wygnania z miasta. A szkoda:) Teraz chyba eleganckie sukienki wracają do łask i patrzę na ich powrót z radością i zachwytem!

Te specjalne okazje to na przykład komunia czy chrzciny dziecka – zarówno, gdy jesteśmy rodzicem, jak i gościem. Oczywiście; spodnium czy damski garnitur to także fajne rozwiązanie, ale nie ma nic bardziej kobiecego niż stylowe, eleganckie sukienki. Potrafią odjąć lat równocześnie dodając powagi potrzebnej w takich okolicznościach. O czym warto pamiętać wybierając strój na taką okazję jak chrzciny czy komunia? Wszystkie wymagania spełniają proste, eleganckie sukienki w długości midi i w stonowanych kolorach:

Dlaczego?

– w takim miejscu jak kościół, należy prezentować się z klasą i skromnie – nie ma mowy o dużych dekoltach czy długości mini

– respektując uczucia religijne pozostałych uczestników uroczystości lepiej zrezygnować z neonowych, choć niewątpliwie wesołych kolorów i szalonych ozdobników

– szyfony i satyna do świetne rozwiązanie w przypadku sukienek letnich – eleganckie sukienki na specjalne okazje powinny charakteryzować się stonowanym materiałem i fakturą

– pamiętajmy, że w kościołach nie jest zbyt ciepło;) Jeśli wybieramy lekką sukienkę, warto pomyśleć o jakimś bolerku lub sweterku

Fajne, eleganckie sukienki w dobrej cenie ma w swojej ofercie marka Makadamia:

 

Cena to bardzo ważny argument, ale liczy się przede wszystkim jakość! Dzięki temu swoim zakupem będziemy się mogły cieszyć nawet latami i posłuży nam przy niejednej specjalnej okazji! Dlatego ciekawą propozycją jest też oferta naszej rodzimej marki Nife:

Sama zaopatrzyłam ostatnio swoją szafę w 3 nowe, eleganckie sukienki:) Wybrałam takie „wielofunkcyjne” – stonowane i proste, ale które można łatwo zmienić w codzienne lub wieczorowe fajnymi dodatkami. Sukienki górą!!!:)

 

Sukienki letnie – co będziemy nosić latem 2016?

Sukienki letnie to bardzo wdzięczny temat, ponieważ jest w tej kategorii największa dowolność jeśli chodzi o fasony, kolory, długości i dodatki. Uwielbiam sukienki letnie i jest mi bardzo szkoda, że nasz polski klimat nie pozwala nam nosić ich cały rok! Mam na myśli takich typowo letnich – jasnych, delikatnych i zwiewnych. W tym roku postanowiłam jednak mimo wszystko postawić na kobiecość, stąd po większych zakupach sukienki letnie zajęły sporą część mojej szafy!

Jedna z sukienek, jaką sobie zafundowałam, to sukienka letnia ASOS. Biała, a właściwie kremowa. Długość midi, na ramiączkach, na wysokości pasa jakby odcinana z górną częścią zwisającą, tak jakby na sukienkę była założona krótka, szyfonowa bluzeczka. Kolor tym bardziej letni, że przypomina lody waniliowe;) Nie mogę się doczekać, aż zrobi się ciepło, żebym mogła ją założyć – tym bardziej, kiedy już trochę poświeci słoneczko i skóra nabierze ładnej opalenizny!

Kiedyś nie nosiłam sukienek maxi, bo usłyszałam od kogoś że są zarezerwowane dla kobiet w ciąży… Nic bardziej mylnego:) Teraz już to wiem i postanowiłam że sukienki letnie maxi muszą koniecznie znaleźć się w mojej szafie! Padło na Zarę – sukienka do samej ziemi,  szyfonowa, na delikatnych ramiączkach i z cieniutkim paskiem. A kolor? Feeria barw! Przeważa łososiowy róż, ale jest też brąz i  neonowy żółty. Niby szaleństwo, jednak ostateczny efekt stonowany i niesamowicie oryginalny. Całość na pewno będzie świetnie prezentowała się na opalony ciele!

Były już sukienki letnie  midi i maxi – zabrakło mi więc tylko mini! I tutaj trochę zaszalałam (znowu padło na markę ASOS), bo postawiłam na róż. I to nie byle jaki, pudrowy czy łososiowy róż – ale róż neonowy, i to widoczny naprawdę z daleka. Jako że mam ciemną karnację i szybko się opalam, przy zakupie zastanawiam się, jak kolor zgra się z opalony ciałem. I uwierzcie mi, że neonowy róż zgrywa się świetnie! Sukienka jest zupełnie prosta, bez ramiączek z taką a’la bluzeczką na górnej części. Nie każdy oczywiście musi się od razu decydować na neonowy kolor – uważam, że każdy odcień różowego jest piękny, jeśli jest odpowiednio dopasowany do fasonu sukienki i z dobrze dobranymi dodatkami! Sukienki letnie w kolorze różowym pasują moim zdaniem do każdego typu urody!

Jakie sukienki letnie będą modne w sezonie lato 2016? Dla mnie to nieważne – ważne jest to, co nam się podoba i w czym czujemy się dobrze:) Nie bójmy się eksperymentować!

 

Sukienki Chi Chi – wyglądaj jakbyś właśnie zeszła z czerwonego dywanu!

Sukienki Chi Chi – brytyjskiej firmy z samego centrum Londynu – wyglądają jak dzieła sztuki. Prezentują się bajkowo i pozwalają, że każda z nas może poczuć się jak księżniczka (lub porcelanowa laleczka:) ). Ba! Moim marzeniem jest, by takie sukienki weszły do kanonu mody codziennej i mogłabym oglądać Panie w takowych na ulicach. Póki co, to ulubiona marka modelek, ale też doskonały wybór jako sukienka na wesele – szczególnie dla druhen!

W Wielkiej Brytanii, czyli kraju swojego pochodzenia, sukienki Chi Chi kosztują po kilkadziesiąt funtów – u nas ich koszt to około 300-400 złotych. Biorąc pod uwagę ich oryginalność, unikatowość i jakość wykonania to naprawdę niewygorówana cena.

Musicie przyznać, że są naprawdę niesamowite:

 

Co mnie w nich ujęło – fakt, ze są MEGA-kobiece. Cudowne fasony, podkreślające kobiece kształty, przepych i ogromna ilość koronek. A przede wszystkim kolory; to nie jest tak, ze dostępne są tylko eleganckie, ale i dosyć smutne czernie. Oferta marki to prawdziwa feeria barw, np.

Sukienki Chi Chi czerwone:

 

Sukienki Chi Chi różowe:

Dla mnie osobiście sukienki Chi Chi kojarzą się z przepychem, koronkami i tiulami. Świetnie się prezentują na każdej figurze, a ich dziewczęcy i romantyczny klimat dodaje wdzięki każdej Pani. To pewnie z tego wynika ich ogromny sukces na rynku europejskim – również w Polsce. Można je kupić w Internecie w kilku znanych i sprawdzonych sklepach.

Zalando – z darmową wysyłką i ewentualnym zwrotem:

I Love Chi Chi – największym polskim sklepie oferującym sukienki Chi Chi

ASOS – największy europejski sklep multibrandowy z odzieżą:

Sukienka z baskinką – wzór, który chyba nigdy nie wyjdzie z mody

Baskinka czy inaczej sukienka z baskinką – chyba każda z nas wie o co chodzi i jak taka sukienka wygląda. Ba! Myślę nawet, że każda z nas albo ma ją w szafie, ewentualnie planowała lub nadal planuje zakup takowej. Sukienki z baskinką pojawiły się w sklepach, z tego co pamiętam, parę lat temu. Baskinka to tak naprawdę taki kawałek materiału (falbanka), który oplata talię – w sukience, żakiecie lub w bluzce. Może też występować tylko po samych brzegach; na biodrach sukienki, żakietu lub bluzki. Zwykle jest to takie odcięcie w pasie, na wysokości którego ta falbanka jest doszyta.

Dla kogo idealna będzie sukienka z baskinką? Dla każdego:) Baskinka to nie tylko ozdoba, ale odpowiednio dobrana potrafi świetnie ukryć nadmiar ciałka na wysokości brzucha czy bioder. Żarty żartami, ale jej historia, z czego zresztą wynika nazwa, ma swój początek w tradycyjnym stroju Basków. Nie jest to więc wcale taka nowinka, tylko po prostu wróciła do łask:) Już bardzo dawno, bo  XVI wieku, była charakterystyczną cechą ubioru hiszpanek, francuzek i angielek. Falbanka ta, nie dość że bardzo kobieca, to jeszcze wyraźnie wysmukla – a do tego pięknie podkreśla i wyszczupla kobiecą talię.

Zwykle sukienka z baskinką to długość mini lub midi. Jej najlepszą cechą jest to, że jest bardzo wszechstronna. To idealne rozwiązanie dla starszej Pani – pod żakiet, jako prosta sukienka koktajlowa, jako sukienka na wesele, a nawet na co dzień – jako sukienka biurowa. Niezależnie od figury! Chociaż baskinka działa wysmuklająco, wyglądają w niej też świetnie na kobietach o nienagannej figurze:

Sukienka z baskinką to wzór szczególnie jednak zalecany dla Pań, które:

– mają chłopięcą figurę – ponieważ „stworzy” ona talię oraz ukryje brak bioder

– dla Pań z większym brzuszkiem lub biodrami – ponieważ podkreśli kształty, jednocześnie ukrywając brzuszek i/lub biodra.

Wzór baskinki podkreśla też pupę – warto o tym pamiętać;)

 

Sukienki ASOS – najbardziej poszukiwana marka sukienek dostępna w Polsce

Sukienki ASOS – to jedna najbardziej poszukiwana marka sukienek dostępna w Polsce. Asos to brytyjska marka oferująca odzież męską i damską dla 20-latków (tak przynajmniej się reklamuje). Sama marka istnieje od 2000 roku i od tego czasu otrzymała wiele nagród modowych, wyróżnień od czasopism z kategorii „fashion” oraz doceniony został  jej wkład w rozwój e-commerce (np. nagroda E-Commerce Awards w 2020 roku). W samym grudniu 2014 roku stronę internetową sklepu odwiedziło 98 milionów użytkowników!  Chociaż w ofercie ma ponad 80.00 produktów znan.ych marek oraz marek własnych, to właśnie sukienki ASOS są najczęściej wyszukiwane.

Z czego wynika ogromna popularność marki? To przede wszystkim:

trendsetting – dzięki współpracy z projektantami, szerokiej  ofercie marek własnych i obcych oraz dużemu zainteresowaniu swoją  ofertą tworzą trendy, które można obserwować potem na wybiegach, i na ulicy

ogromny wybór produktów – same sukienki ASOS to aż 10.000 różnych modeli

atrakcyjne ceny produktów, często dużo niższe niż w naszych stacjonarnych sieciówkach odzieżowych, np. cena sukienki ASOS zaczyna się już od 17 zł:

W ofercie sklepu internetowego są dostępne sukienki ASOS w każdym kolorze, długości i rozmiarze – to nie tylko sukienki na wesele, ale również szeroki wybór sukienek codziennych czy plażowych.

Wysyłka w sklepie internetowym ASOS jest darmowa przy zamówieniach powyżej 30 euro, w przypadku zamówień o niższej kwocie wynosi 40 euro. Więcej informacji na temat marki ASOS znajdziesz na stronie http://www.asosplc.com/ oraz w sklepie internetowym http://www.asos.com/

Mała ciekawostka – tak jak wiele dużych i cenionych marek, również sukienki ASOS są też dostępne w dużych rozmiarach – tak, aby każda kobieta – niezależnie od noszonego rozmiaru, mogła czuć cię pięknie;) Sukienki dla Pań „plus size” są określone jako Asos Curve:

Sukienkom z tej serii absolutnie nic nie brakuje;)

Sukienki sylwestrowe – jak zachwycić i nie wydać dużo?

Ostatnio pisałam o „małej czarnej„, która jest idealnym wyborem zawsze i na każdą okazję. Ale czy na pewno? Są pewne okazje, kiedy można trochę więcej – a nawet jest to wskazane. Sukienki sylwestrowe, bo o nich mowa, rządzą się swoimi prawami!

Tak naprawdę ciężko znaleźć ograniczenia przy wyborze takiej sukienki. Nie musi być ona jakaś niesamowicie powycinana czy błyszcząca, ale może być w 1 stonowanym kolorze – wystarczy ożywić ją fajnymi dodatkami. Moim zdaniem świetnie sprawdzi się kobaltowa:

Możecie też postawić na klasyczne, eleganckie – chociaż zdaniem niektórych zarezerwowane tylko dla starszych Pań – bordo:

Panie, które chcą się wyróżniać w tłumie tego szczególnego wieczoru, mogą wybierać spośród szerokiego spektrum cekinów, wzorów, szalów, woali i milionów innych udziwnień i dodatków. Czasem wystarczy jednak fajny, kolorowy wzór na sukience by przyćmić inne uczestniczki imprezy:

Osobiście jestem fanką koronek, które sprawiają się każdy krój, jeśli chodzi o sukienki sylwestrowe, staje się jeszcze bardziej kobiecy! Jeśli sukienka jest cała z koronki, to często nie wymaga żądnych dodatków ponieważ aż szkoda odwracać od niej uwagę:

Sukienki sylwestrowe, tak jak sukienki wizytowe, mogą mieć śmiało długość maxi, co nie jest popularne przy innych okazjach. Sukienki maxi, w połączeniu z wysokimi obcasami, sprawiają że wyglądamy szczuplej i możemy zakryć ewentualne niedoskonałości figury aby czuć się jeszcze bardziej swobodnie:

Długość sukienki każda z Pań powinna dopasować do własnych upodobań – warto wziąć pod uwagę fakt, że impreza sylwestrowa trwa zwykle wiele godzin podczas których je się, pije, siedzi i tańczy na zmianę więc wygoda jest bardzo ważna. Warto znaleźć złoty środek między wygodą a zachwycającym wyglądem! Nasze sukienki sylwestrowe nie muszą być wydatkiem jednorazowego użytku – dobrana „z głową” może nam później posłużyć również jako sukienka na wesele🙂

 

Mała czarna czyli „must have” w szafie każdej kobiety

Mała czarna” czyli czarna, prosta sukienka do kolan. Na czym polega jej fenomen? Właśnie na prostocie i nieskomplikowaniu. Czy Coco Chanel miała świadomość jaką rewolucję spowoduje popularyzując w latach dwudziestych XX wieku ten krój? To właśnie ta projektantka mody jest prekursorką wyrafinowanej elegancji, na czele której stoi właśnie mała czarna. Sama mam w szafie kilka sztuk tego cuda!

czarna mini była określana jako „Ford” bo tak jak samochody Forda była ona szeroko dostępna i tylko w jednym kolorze. I bardzo dobrze, bo mała czarna Chanel została zaprojektowana w taki sposób, aby wyglądała w niej dobrze każda kobieta – niezależnie od sylwetki; niska, wysoka, szczupła i „przy kości”. Co więcej, wygląda świetnie z każdymi butami, z każdą torebką i z dowolnymi dodatkami. Oczywiście – klasycznym dodatkiem są perły, ale w dzisiejszych czasach, zakładając małą czarną, można puścić wodze fantazji! Osobiście lubię ją łączyć z wyrazistymi butami – na przykład fuksjowymi czółenkami, lub oryginalną, cekinową kopertówką.

Mała czarna to podstawowy element szafy każdej eleganckiej kobiety. Ta sukienka to taka „baza”, którą można przy pomocy dodatków rozbudowywać. Co ważne – jest idealna dla każdego i na każdą okazję. Może być traktowana jako sukienka koktajlowa, albo sukienka wieczorowa w zależności od dobranych butów czy dodatków – biżuterii, szala. Mała czarna jako strój na wesele? Świetny wybór! Elegancki żakiet,  niezależnie od koloru czy fasonu, zmieni natychmiast tę prostą sukienkę w doskonały strój biznesowy.

Bardzo podoba mi się trend z własnoręcznym przerabianiem sukienek przez dodawanie do nich różnych kokardek, falban czy innych urozmaiceń. Masz w szafie długo nienoszoną małą czarną? Zastanów się, czy nie dać jej drugiego życia w zupełnie nowej odsłonie;)